10 tekstów, które usłyszysz, kiedy nie jesz mięsa

Blog / Dieta / Sport / Trening / 20 listopada 2014

Podobno warto pisać, kiedy targają Tobą emocje. To, że wegetarianizm, weganizm wzbudza spore zainteresowanie innych, mogłam przypuszczać, ale przez decyzję, że nie jem mięsa wywołam ogromne poruszenie w mojej rodzinie. Nie jem mięsa od kilku miesięcy, ale jem za to sporo ryb, a białko z mięsa zastępuję białkiem z soji, ciecierzycy, tofu.

Jednak ostatnio nazbierałam różnych tekstów i oto one:

1. „Soja? Przecież takie jedzenie jest niesmaczne!”

No pewnie, przecież ja zjadam soję, ciecierzycę tak na surowo, nigdy, przenigdy tego nie gotuję, doprawiam!

2. „Słyszałem o kimś kto zjadał surowe mięso, chodził na boso i żył poza miastem”

Serio? Kiedy mówię, że nie jem mięsa od razu ludzie mają wizję, że tańczę w świetle księżyca, śpię na trawie i żywię się powietrzem?

3. „Z Wami to zawsze jest problem”

Naprawdę? Tak jakby wszyscy na śniadanie, obiad i kolację jedli wyłącznie mięso i wędliny. Jak obiad to musi być mięso!

4. „Schudłeś od niejedzenia mięsa? Przecież jak się nie je mięsa to się je więcej tuczących potraw”

A co było dalej? Je się więcej makaronów, sera itd. Jem makarony, jem ser (kozi), jem humus, tofu, sałatki. Jem niezdrowo i tucząco? Gdy jadłam mięso nigdy nie byłam tak świadoma żywieniowo jak teraz i nigdy nie czułam się tak dobrze jak teraz!

5. „Ale do domu dam kotlety”

Mięsa nie jemy oboje, to każdego z nas świadoma decyzja. To nie mój pomysł i nikogo do niczego nie przymuszam.

6. „Ale dlaczego nie jesz mięsa?”

Pytanie czy jestem z tych co kochają tak zwierzęta, podążam za modą, czy po prostu nie widzę niczego zdrowego w jedzeniu takiej ilości mięsa. Chcę jeść zdrowo  i chcę się czuć dobrze!

7. „Niezdrowe, bo będziesz mieć anemię”

Na to nie wpadłam! Ja nie czytam o diecie, nie szukam ciekawych przepisów, nie zastępuję mięsa żadnymi innymi produktami. Po prostu w ogóle sobie tego nie przemyślałam i co gorsza w ogóle się nie badam! Taki schabowy to pozwoli mi żyć do setki!

8. „Jeśli miałabyś nie jeść mięsa, to by Twój układ pokarmowy zostałby do tego odpowiednio przystosowany”

Tak – bo ja jem tylko i wyłącznie trawę. Na śniadanie trawa z jogurtem, obiad trawa gotowana, kolacja surowa trawa.

9. „Jest to na pewno droższe!”

Wydaję majątek na warzywa. Przecież one są takie drogie.

10. Tego nigdzie nie słyszałam, ale gdy byliśmy w Bieszczadach, to w którymś momencie mocno się sfrustrowałam. Przeglądałam menu restauracji w poszukiwaniu części dotyczącej sałatek, dań tzw. jarskich. Pierogi, naleśniki. Dwa razy w menu była sałatka grecka, raz makaron – wszystko podawane w sezonie! Jeśli nie jesz mięsa, to albo gotuj sobie sam, albo jeździj w sezonie.

Aż jak tak słucham tego, że nie jem mięsa, to mam ochotę zostać weganką, wtedy to będzie ze mną problem:P!

cyclingirl.pl


Tagi:



Ania
Ania
Od 2 lat dumna posiadaczka roweru szosowego. Sezon 2013 poświęciła na dopasowanie roweru, aby w 2014 roku startować w ramach Pucharu Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Rok 2015 to co raz dłuższe dystanse. Osiągnięcia 2014: pokonanie dystansu 336 km w 20 h i I miejsce w kategorii K2 w Pucharze Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Marzy, aby kiedyś przejechać 1008 km w 3 dni.




Previous Post

Bieszczady 2014

Next Post

Pimp my bike, czyli ostre koło na nowo





You might also like

  • Uwielbiam tę piosenkę, co prawda o wegańskich, a nie wegetariańskich mitach https://www.youtube.com/watch?v=Tc8TrchWeO0 Mam nadzieję, że Ci się spodoba 🙂

    • Wow! Świetna piosenka! Dzięki wielkie:)

    • Gdybym tylko umiał śpiewać – zaśpiewałbym tak kolegom z pracy.
      A jak ktoś będzie mnie naciskał, że powinienem jeść mięso mogę zawsze odpowiedzieć: „wyglądaj tak ja, to wtedy pogadamy”

  • co prawda to prawda, ja najczęściej słyszę że będę mieć anemię i będzie mi brakować białka. No i przecież zwierzęta stworzone sa do tego żeby je jeść..
    Ostatnio strasznie mnie wkurzyła sprzedawczyni w sklepie która kroiła mięso dla klientki i mówi że ona to by nie potrafiła zabić kury bo jest na to zbyt delikatna, a za chwilę mówi jak ona to doprawia w domu kurczaka. Hipokryzja ludzka nie zna granic.

    • To jeden z aspektów. Udko kurczaka zjedzą, ale już jak zaproponujesz coś mniej typowego – np. ozorki to nie będzie chętnych. A przecież to też mięso, tylko że nie jesteśmy przyzwyczajeni do takich dań. Ja po prostu jestem mega zaskoczona reakcją otoczenia, zwłaszcza, że zrezygnowałam z jedzenia mięsa z powodów zdrowotnych, a nie światopoglądowych i liczyłam na więcej zrozumienia.

  • ale przecież Ty jesz mięso… ryby to co niby jest? roślina?

    • A i tak wzbudza to tyle emocji u najbliższych:)

  • xyz

    a tam wg mnie ludzie wcale sie tym tak nie emocjonuja i jest w tym duzo przesady, moze gdzies na wsiach jest to dziwne ale w miescie nie zauwazylam

    • To zależy od ludzi. Ja niestety spotykam często na swojej drodze takich co wiedzą lepiej. Nie specjalnie mi to przeszkadza, ale jednak zwracam na to uwagę.
      Z drugiej strony wiele osób też porusza temat unikania mięsa z ciekawości. Pamiętam jak będąc jeszcze po tej drugiej stronie „barykady” wypytałem weganina co je, jakie ma wyniki badań krwi i jak się czuje. Możliwe, że wtedy potraktował mnie jako dziwnego zacofanego gościa, ale dzięki niemu od tamtej rozmowy nie jadłem mięsa i czuje się z tym świetnie.

  • Wojtek Ugrewicz

    Bez przesady. Mięsa nie jadam od 22 lat i jakoś nie natrafiam na ludzi zszokowanych moim wegetarianizmem, raczej większość z rozmówców słysząc że nie jadam mięsa zaczyna tłumaczyć się ze swego mięsożerstwa, tak że rozmowa kończy się moim „stary, nie łam się, może w następnym życiu będziesz wege” hahaha

    • Oj, to tylko pozazdrościć. Ja też myślałam, że to nikogo już nie szokuje. Ale teraz jest już ok. Ja też przyzwyczaiłam się do różnych reakcji.


More Story

Bieszczady 2014

Zastanawiałam się długo czy wrzucać zdjęcia z Bieszczadów. Dlaczego? Jakie to uczucie gdy jedziesz na upragniony urlop...

16 November 2014