All inclusive, czyli rowerem po Fuercie

Blog / Podróże / Sport / Trening / 16 marca 2015

Czyli wszystko w cenie: piękne widoki, góry, wiatr, słońce, a wieczorem relaks przy lampce wina.

Wydawało się, że Fuerteventura nie jest pierwszym wyborem dla kolarza, nawet nie drugim. Z takim nastawieniem opuszczałam coraz cieplejszą Polskę i jechałam na jedną z Wysp Kanaryjskich. Sama nazwa wyspy nie brzmi zachęcająco dla amatora wycieczek rowerowych. Silne wiatry towarzyszyły nam od początku wyjazdu. Gdy jedziesz z wiatrem jest pięknie, gdy pod wiatr, trwa nieustająca walka.

Drogi

Są dobrej jakości, z dużym poboczem, a kierowcy bardzo kulturalni. Nie trąbią bez potrzeby, nie wyprzedzają na trzeciego. Czekają, aby wyprzedzić jeśli z naprzeciwka nadjeżdża samochód. Podczas jednej z wycieczek przetestowaliśmy również szutry na wyspie. Szosą również dało się przejechać.

DSCF2535

Góry

Krajobraz wyspy można go określić jednym słowem – pustynia. Czasem zdarzą się palmy, lub inne drzewa – na ogół w sąsiedztwie domów. Jednak większość przestrzeni zajmuje pustka. Jest również pod co podjeżdżać. Nasza lokalizacja hotelu umożliwiała wypad do Betancurii. Dawna stolica wyspy położona jest wśród malowniczych gór i pagórków. Nie tylko nas przyciągało to miejsce, na trasie do Betancurii można spotkać sporo grup kolarzy, nie tylko płci męskiej. Niektóre grupki były wyłącznie damskie!

cyclingirl.pl

Słońce i wiatr

Już teraz w marcu słońce bardzo mocno opala. W połączeniu z silnym wiatrem daje niepokojący efekt. Zdecydowaliśmy, że przygotujemy ten post w godzinach przedpołudniowych, aby nie wyjeżdżać w największy skwar. Zaplanowany dystans zrobiliśmy po godzinie 14. Słońce wydaje się słabsze niż te w okolicach godziny 12.

cyclingirl.pl

Ubranie

Z cywilnymi ciuchami trafiłam idealnie, a z kolarskimi już tak łatwo nie poszło. Mam zdecydowanie trochę braków w garderobie. Wieje bardzo mocno, więc momentami jest chłodno, zmienisz kierunek jazdy i czujesz już skwar. Nigdy nie rozpatrywałam możliwości kupna koszulki kolarskiej z długim rękawem. Nie wydawała mi się potrzebna w Polsce, gdzie jak jest chłodno to bluza jest idealna, a jak już jest ciepło, to koszulka z długim rękawem nie jest potrzebna. Tu znalazłam dla niej praktyczne zastosowanie. Dodatkowo, długi rękaw osłaniałby przed słońcem.

Przejechaliśmy kilka ciekawych tras, mój całkowity dystans to 370 km pod wiatr, z wiatrem, przez 95% czasu w słońcu, naładowaliśmy baterie na kilka miesięcy. Teraz czas na kolejne Wyspy Kanaryjskie.

cyclingir.pl

cyclingirl.pl

cyclingirl.pl

cyclingirl.pl

cyclingirl.pl


Tagi: ,



Ania
Ania
Od 2 lat dumna posiadaczka roweru szosowego. Sezon 2013 poświęciła na dopasowanie roweru, aby w 2014 roku startować w ramach Pucharu Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Rok 2015 to co raz dłuższe dystanse. Osiągnięcia 2014: pokonanie dystansu 336 km w 20 h i I miejsce w kategorii K2 w Pucharze Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Marzy, aby kiedyś przejechać 1008 km w 3 dni.




Previous Post

Wiatraki z Fuerteventury

Next Post

Share Week 2015





You might also like


More Story

Wiatraki z Fuerteventury

Szybki wpis, kolejny związany z wyjazdem na Fuerteventurę. Uznałam, że wiatraki zasługują na oddzielną wzmiankę. Bo urzekły...

14 March 2015