Jeziorak Tour

200-300 km / Blog / Maratony / Sport / 8 września 2014

???????????????????????????????

Mój czwarty maraton w ramach Pucharu Polski Rowerowych Maratonów Szosowych.  Tym razem mocne postanowienie od początku, że jadę dystans Giga. W przypadku Jeziorak Tour ok. 210 km. Licznik pokazał 237,89 km przejechanych – trzeba było jakoś dotrzeć na start. To chyba już nasza tradycja, że na start docieramy na 1-2 minutę przed wypuszczeniem naszej grupy.

Od początku jechaliśmy w miarę spokojnie. Miały być trzy okrążenia. Mnie złapał kryzys na drugim kółku i na końcówce trzeciej pętli. Mam wrażenie, że M. jechał cały czas w kryzysie, jednak jak się przejeżdża w poprzedni weekend BB Tour, to ślad pozostaje w człowieku:)

Okolice Iławy są urocze, piękne lasy. Asfalt miejscami pozostawiał wiele życzenia i łatwiej byłoby na pewno na góralach niż na sztywnych szosówkach (łokcie by tak nie bolały). Trasa była ciekawa, mały ruch samochodowy. Na pewno jeszcze wrócę w najbliższym czasie w te okolice, ale raczej nie na szosę.

Bufet na pętli zlokalizowany w połowie, bardzo sympatyczna obsługa, ale wybór jedzenia dosyć ubogi. Ile można jeść bananów i słodkich bułek? Wciąż pamiętam super bufet na Klasyku Kłodzkim.

Pobiłam swój rekord z Łasku o 14 minut. Jednak jechałam dłużej, krótsze miałam za to postoje. W porównaniu z Łaskiem trasa była bardziej wymagająca.

Przede mną prawdopodobnie jeszcze ostatni start w tym roku – na ostatnim maratonie w ramach Pucharu. Pierwszy raz wydłużam tak sezon rowerowy.

Sierpień był ciekawym miesiącem – najczęściej startowałam i praktycznie w ogóle nie jeździłam poza maratonami. Przejechałam 1000 km, z czego 750 km zrobiłam w trzy dni:)


Tagi: , ,



Ania
Ania
Od 2 lat dumna posiadaczka roweru szosowego. Sezon 2013 poświęciła na dopasowanie roweru, aby w 2014 roku startować w ramach Pucharu Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Rok 2015 to co raz dłuższe dystanse. Osiągnięcia 2014: pokonanie dystansu 336 km w 20 h i I miejsce w kategorii K2 w Pucharze Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Marzy, aby kiedyś przejechać 1008 km w 3 dni.




Previous Post

Dlaczego nie warto jeździć rowerem do pracy?

Next Post

Nowy Jork - listopad 2013





You might also like


More Story

Dlaczego nie warto jeździć rowerem do pracy?

Do jazdy rowerem do pracy dojrzewałam długo. W tym roku ze względu na ambitne plany (których z resztą nie zrealizowałam)...

5 September 2014