Koszulki kolarskie

Blog / 4 grudnia 2014

Głęboka jesień, zimno, szaro, a ja bym najbardziej chciała spędzać dni w ciepłym domu, na kanapie, z kubkiem kawy, herbaty lub innego napoju….Fakt, że nie chciałabym spędzać tak każdego dnia. O! Mógłby spaść śnieg, to bym jeździła na biegówkach. Jednak to nie jest post o motywowaniu się do ruszenia czterech liter, ani o lęku czy w tym roku spadnie na Mazowszu tyle śniegu, że jednak da radę pojeździć na nartach w puszczy.

Jesień i zimę chcę wykorzystać do skompletowania garderoby. Nawet jeśli są to ubrania na rower. Wszak każda okazja do zakupów ubraniowych jest dobra! Przez wiele lat nie miałam profesjonalnego stroju kolarskiego. Nie jeździłam w odpowiednich spodniach, ani nie miałam żadnej obcisłej koszulki kolarskiej. Jeździłam sobie rekreacyjnie, więc po co mam udawać kogoś kim nie jestem? Jednak trochę się zmieniło, a ja zaczęłam doceniać miękką wkładkę w spodniach i funkcjonalną koszulkę kolarską.

Co już mam? Długie czarne cieplejsze spodnie, krótkie czarne spodnie, bluzę (też czarną), 3 koszulki kolarskie (jedna kupioną dopiero w październiku), w tym jedna jest…. czarna. Mam tez buty, te wyjątkowo są białe! Dobrze, że mam niebieski kask… Zapadła decyzja – uzupełniam ciuchy przed nowym sezonem. A! Zachciało mi się koloru!

Mój subiektywny przegląd rowerowych koszulek

Zaczynam oczywiście od koszulek z kolorem czarnym:

1.

cyclingirl.pl

 

źródło: primal.pl

2.

cyclingirl.pl

 

źródło: primal.pl

3.

 

cyclingirl.pl

 

 źródło: primal.pl

4.

 

cyclingirl.pl

 

źródło: primal.pl

5.

cyclingirl.pl

 

źródło: www.bobshop.com

6.

 

 

cyclingirl.pl

 źródło: www.mikesport.pl

7.

cyclingirl.pl

 

źródło: www.mikesport.pl

8.

 

cyclingirl.pl

 

źródło: www.bobshop.com

9.

 

cyclingirl.pl

 

źródło: www.bobshop.com

W zestawieniu czerni nie uniknęłam, po prostu nie dało się. Mogłabym bym jeździć w każdej z nich – w końcu to mój wybór, jednak Bianchi kradnie moje serce. Połączenie nowoczesności z tradycją, kolor czarny z charakterystycznym „Bianchi Green”. Biorę!


Tagi:



Ania
Ania
Od 2 lat dumna posiadaczka roweru szosowego. Sezon 2013 poświęciła na dopasowanie roweru, aby w 2014 roku startować w ramach Pucharu Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Rok 2015 to co raz dłuższe dystanse. Osiągnięcia 2014: pokonanie dystansu 336 km w 20 h i I miejsce w kategorii K2 w Pucharze Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Marzy, aby kiedyś przejechać 1008 km w 3 dni.




Previous Post

Jajecznica z doładowaniem

Next Post

Mistrzostwa Polski w kolarstwie torowym - konkurencje nieolimpijskie



  • Fajny styl! idealnie w moim guście 🙂


More Story

Jajecznica z doładowaniem

Jestem pewien, że gdyby taką jajecznicę zjadł Hardcorowy Koksu nazwałby ją Rocket Fuel (https://www.youtube.com/watch?v=ZNyMuNuHh9E)....

30 November 2014