Majówka po polsku

Blog / Wycieczka / 5 maja 2014

Podobno nikogo nie powinno dziwić, że majówka jest zimna w Polsce. Tak się układają masy powietrza, zawieje stąd a nie stamtąd (jakoś tak to szło) i jest chłodno.

Mimo niesprzyjających zapowiedzi, udało mi się 1 i 4 maja pokonać łącznie 303 km! Wiem, w ciągu dwóch dni zrobiłam dużo większy dystans niż przez cały kwiecień…. Może uda się w maju wykręcić jakiś rekord?
1 maja
Dystans 149 km
Czas jazdy 7h06′ (10h30′ z postojami)
Średnia prędkość z jazdy 20,7 km/h
Średnie tętno 127
Spalone kalorie 3311 kcal

4 maja
Dystans 154 km
Czas jazdy 7h33′ (9h z postojami)
Średnia prędkość z jazdy 20,5 km/h
Średnie tętno 130
Spalone kalorie 3523 kcal
Przez większość czasu pod wiatr

Refleksja: zdecydowanie jednak muszę wyjeździć km nim zajmę się dłuższymi dystansami. Na razie celuję w 200 km. Nogi nie bolą. Jakby powiedzieć: jest moc. Mogę jechać. Tylko ten niesamowity ból karku i łokci. Podobno można to wyćwiczyć. Będę wymieniać owijkę kierownicy i wkładać wkładki żelowe.

W niedzielę dodatkową trudnością był niesamowity chłód. Nigdy chyba tak nie wymarzłam. Z jednej strony było mi niesamowicie gorąco, ale w uszy, szyję, dłonie i stopy już nie. Szkoda gadać. Nie przypuszczałam, że pogoda aż tak może się zmienić i będę marznąć w samo południe.

2 i 3 maja nad Zalewem Sulejowskim mocno padało. Udało się troszkę po spacerować i tyle. Generalnie r-e-g-e-n-e-r-a-c-j-a.

Podsumowując: na miejsce jechaliśmy rowerami, nasz bagaż wiózł M. za pomocą tzw. Extra wheela.


Tagi: ,



Ania
Ania
Od 2 lat dumna posiadaczka roweru szosowego. Sezon 2013 poświęciła na dopasowanie roweru, aby w 2014 roku startować w ramach Pucharu Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Rok 2015 to co raz dłuższe dystanse. Osiągnięcia 2014: pokonanie dystansu 336 km w 20 h i I miejsce w kategorii K2 w Pucharze Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Marzy, aby kiedyś przejechać 1008 km w 3 dni.




Next Post

Dieta, zdrowe jedzenie, nawyki





You might also like