Mio 505 HC – Prezentacja produktu

Blog / Męskim okiem / porady / Sprzęt / 25 września 2015

Właśnie minął ośmiotysięczny kilometr, który zarejestrowałem za pomocą nawigacji rowerowej Mio – 505 HC. Urządzenie towarzyszyło mi codziennie podczas eksploracji okolicznych lasów, podczas szosowych wojaży, a nawet jako nawigacja samochodowa. Pokonując te 8 tys. km wystawiałem Mio na wszelkie dostępne warunki pogodowe, za wyjątkiem śnieżycy. O zimie będzie kiedy indziej, dziś opowiem jak działa 505’tka.

Pierwsze wrażenie

Urządzenie jest wyposażone w wyraźny ekran o przekątnej 3 cali. Szczególnie cieszyła mnie solidna obudowa dająca poczucie dużej wytrzymałości. W dole urządzenia jest przycisk. Jeden przycisk – wszystko inne załatwia dotykowy ekran. 505’tkę w uchwycie mocujemy poprzez obrót, dzięki czemu nie zgubimy urządzenia podczas upadku.

DSC07465

Biała obudowa daje poczucie lekkości. Jeśli jednak ten kolor nie pasuje Ci do roweru, oczu lub karnacji możesz dokupić silikonowy pokrowiec w innym kolorze. Pełną gamę można sprawdzić w oficjalnym sklepie Mio

W komplecie znajduje się uchwyt na mostek lub kierownice. Wymienne gumowe podkładki pozwalają dopasować go do grubości kierownicy / mostka. Poza tym w opakowaniu można znaleźć czujnik tętna, kadencji i prędkości, kabel USB, ładowarkę sieciową oraz komplet montujących zipów.

Nawigacja

Po uruchomieniu ukazuje się kolorowe menu, które przypomina mi windowsowe kafelki. Jak mówi producent, dzięki preinstalowanym mapom Europy (Open Street Maps oraz Tele Atlas) możemy od razu ruszać w trasę. Ja, mając zapędy turystyczne skorzystałem jednak z przygotowanego wcześniej śladu GPX. Tu czekało mnie zaskoczenie. Mio próbuje Cię donawigować do Twojego śladu. Proponuje nawet różne opcje takiej nawigacji, w zależności od pojazdu, którym się poruszasz (samochód, rower) oraz punktu gdzie chcesz dołączyć do śladu. Może to być początek śladu lub najbliższy punkt na Twojej zaplanowanej trasie. Funkcja ta, bez wątpienia przydatna, działa automatycznie, uruchamia się także gdy zboczymy ze śladu.

DSC07464

Warto wspomnieć, że Mio 505HC ma wgraną bazę POI takich jak: restauracje, miejsca do zwiedzania, sklepy rowerowe, szpitale, hotele itd. W menu wyświetlana jest odległość do każdego z nich. Trochę szkoda, że zabrakło informacji, czy interesujący nas POI leży przy zaplanowanej trasie.

Algorytm wyznaczania tras jest edytowalny w każdym profilu oddzielnie (MTB, szosa, miasto, bieganie i samochód). Dla każdego z nich możemy oznaczać, czy dany rodzaj drogi ma być preferowany, dopuszczalny, czy pominięty przy wyznaczaniu tras. Sama nawigacja działa szybko i odświeża się po wybraniu innej niż proponowana droga. Warto jednak kontrolować trasę wyznaczoną przez urządzenie. Zdarzało się, że urządzenie z niewyjaśnionych przyczyn proponowało objazd jakiegoś miejsca.

Bateria

Wbudowana bateria o pojemności 1500mAh starcza na około 10 godzin jazdy. Czy to dużo czy mało czy mało? To zależy na jakich trasach będziemy używać gpsa. Gdy ruszamy w dłuższe trasy Mio Cyclo można ładować z power banka podczas jazdy, bez przerywania zbierania danych i nawigacji.

Ładowanie Mio podczas jazdy

Ładowanie Mio podczas jazdy

Czujniki

Jak wspomniałem w komplecie dostajemy czujnik tętna, kadencji i prędkości. Jednym kliknięciem udało się sparować je z urządzeniem. Na co dzień używam jednak tylko czujnika tętna. Nie jestem aż tak bardzo PRO, żeby czujnik kadencji był mi potrzebny. Prędkość jazdy pobieram tylko z GPSa, co oczywiście biorę pod uwagę analizując wyniki przejazdu.

Ekran

Wyświetlacz daje dobry kontrast, parametry podświetlania można edytować. Zabrakło mi możliwości całkowitego wyłączenia podświetlenia, w celu oszczędzania baterii. Ekran dotykowy działa dobrze o ile jest sucho. Podczas deszczu zdarza mu się wariować. Funkcja blokady ekranu jest wtedy niezbędna.

DSC07462

MioShare

To taka Strava dla użytkowników Mio. To właśnie tam pojawiają się trasy po synchronizacji GPSa. Jest tam też całkiem ciekawy Route Planner, umożliwiający edycje śladów GPX z dysku. Ciekawą funkcją jest też możliwość podejrzenia nawierzchni za pomocą Street View. Brakuje natomiast wszystkich społecznościowych funkcji jakie ma Strava. Przydałaby się też możliwość udostępniania tras osobom nie mającym konta na MioShare.

Ale MioShare można połączyć z innymi podobnymi portalami jak: Strava, TrainingPeaks, Endomondo, Today’s Plan. Oczywiście możemy je publikować też na Facebooku.

Urządzenie do testów zostało dostarczone przez markę Mio, Mio Sport Polska.

Podsumowanie

Zalety:

  • Prosta obsługa
  • Solidna konstrukcja
  • Wbudowane mapy i POI
  • Wifi i ławtość synchronizacji
  • Route Planner w MioShare
  • Nawigacja samochodowa

Wady

  • Przy wyprawach rowerowych powyżej 10 godzin może być potrzebne ładowanie z power banku
  • Kiepskie działanie ekranu dotykowego podczas deszczu





Marcin
Marcin
Zawodowo inżynier, prywatnie mąż Ani, hobbistycznie kolarz – amator lubujący się w dystansach ultra. Ukończył Maraton Rowerowy dookoła Polski (MRDP) oraz dwukrotnie Bałtyk Bieszczady Tour. W 2015 roku przejechał polskie góry w ramach górskiej edycji MRDP.




Previous Post

21 km

Next Post

Kielce BIKE-EXPO 2015



  • Takie pytanie: generalnei piszesz ze 10h pracy to przy włączonym ekranie (bez poświetlenia) ? czy jakbyśmy włączyli tryb oszczędnościowy, to zapewne dlużej pracowałoby, no nie?

    To cecha wspólna wszystkich testowanych urządeń 🙂

    • Z ekranem jest tak, że bez podświetlenia w ciągu dnia wszystko widać. Nie da się włączyć ekranu całkowicie. To nie jest ekran jak w telefonie, który musi świecić żeby było go widać.
      Podświetlenie potrzebne jest w nocy. Wystarczy najsłabszy poziom podświetlenia. Wtedy wszystko jest czytelne.
      Ekran podświetla się automatycznie gdy na niego klikasz. Jednak myślę że kliknięć w ekran podczas jazdy jest pomijalnie mało, dlatego tryb wyłączenia podświetlenia nie wiele by zmienił.
      Dla mnie najważniejsze jest to, że możesz ładować GPSa podczas jazdy co nie jest takie oczywiste u konkurencji 🙂

      • Mówisz, ze nie da sie ładować GPSa w trakcie jazdy? hm. a to dziwne, bo testowane przeze mnie twonav anima+ potrafi pracować tak pracować. natomiast ni jestem pewny odnośnie Garmina Edge 810/1000 ale to popytam znajomych.

        • Słyszałem, że w niektórych modelach trzeba było użyć specjalnych kabli żeby działało. Ale szczegółów nie znam. Bardzo mnie ucieszyło, że Mio ten problem nie dotyczy.

          • Adam

            W Garmin Edge 705 trzeba było pokombinować kamblami, żeby ładował podczas jazdy, nie wiem jak w nowszych Garminach rowerowych. W Garmin Fenix 3 nie ma problemu z ładowaniem podczas jazdy.

  • Witam,
    Sprawdziłem na wstępie cenę tego Mio 505 HC która wynosi 1990 zł – strasznie dużo!

    Co to jest 10 godzin pracy gps-a turystycznego i to jeszcze za tyle kasy? To już Garmin GPSMap 62 st (dość stary model który z drugiej ręki można mieć za ok. 800 zł) potrafi działać nawet 25 godzin non stop.

    Nawigacje gps zasilanie wbudowanym akumulatorem mają jedną zasadniczą wadę – jak się ten akumulator wyładuje to trzeba go ładować z sieci lub powerbankiem a w takim Garminie wyciąga się akumulator i wkłada kolejny lub ewentualnie baterię.

    Ekran dotykowy jest fajny o ile urządzenie jest przystosowane do pracy w ciężkich warunkach – np. deszcz. Jeśli MIO wariuje podczas deszczu to nie powinno to być nawigacją rowerową.

    Wielka szkoda, że w MIO nie ma informacji czy POI leży przy zaplanowanej trasie – to powinno być standardem.

    WiFi/BT jest dla mnie zbędnym bajerem bo potrzebuje użycia smartfona do przesłania danych o treningu i przy okazji szybciej doi akumulator bo nawet programowe wyłączenie tej funkcji to tylko niewielki % oszczędności.

    Garminy można ładować w trakcie pracy (np. model 64) a jeśli nie (tak jak model 62) to można je zasilać z powerbanka choć dla mnie 25 godzin to sporo czasu.

    Sumarycznie – stare przyciskowe gps-y garmina do dziś biją na głowę wiele nowych konstrukcji właśnie ze względu na jedno – możliwość zasilania zwykłymi bateriami. Ktoś kto często (czytaj: długo) jeździ na rowerze doceni możliwość zasilania gps-a zwykłymi bateriami.

    No ale decyzja co kupić zależy już od osoby która chce mieć bajer czy długo działające urządzenie?.. Pozdrawiam

    • Cześć. Wszystko zależy do czego potrzebujesz GPSa. Mio daje dużo fajnych funkcji ale ma wady jak bateria czy ekran. Ekran to pikuś, bo podczas jazdy go nie dotykam. Bateria jest dużą wadą jeśli jeździsz daleko. Dla przeciętnego ridera to nie problem. Wymienne baterie byłyby super ale nie znam typowo rowerowych nawigacji z taką funkcją. Jeśli pojawią się na rynku, będę je polecał 🙂
      Pozdrawiam,
      Marcin

  • marionn

    Pod uwagę brałem zakup gps Teasi One 2 i Mio Cyclo,a po Twoim teście i opisie padło na Mio.Od kilku dni jestem posiadaczem modelu podstawowego Mio Cyclo 200 i jestem zadowolony.Spełnia moje oczekiwania co do nawigacji,a cena nie jest aż tak duża (ok. 700zł) jak w wyższych modelach. Największy plus to wytyczanie trasy do wskazanego adresu,co w nieznanym terenie ułatwia jazdę.

    • Cieszę się że mój tekst się przydał. Przyjemnego użytkowania życzę.


More Story

21 km

Akurat trafiło się, że winda podjechała sprawnie. W 4-piętrowym bloku wszyscy kochają jeździć windą. Ot, mamy taką...

20 September 2015