Moja (ostatnia) kolarska stylówka

Blog / Lifestyle / 26 maja 2015

Tak! Postanowiłam napisać o ciuchach – moich ostatnich zakupach.

Ostatnio na Facebooku opublikowałam dwa zdjęcia: jedno z 2009 roku, a drugie z tego roku. Inny rower, inny styl jazdy i totalnie różny sposób ubierania się na rower. Dużo czasu minęło nim kupiłam swoje pierwsze kolarskie ubrania – praktycznie zrobiłam to wtedy gdy zaczęłam jeździć na szosie. Tak więc każdy mój zakup kolarski traktuję bardzo poważnie.

21.05

Koszulka

To moja druga koszulka z normalnymi rękawkami – do tej pory starałam się kupować takie bez. Zbyt szybko opalam się na rowerze, a opalenizna na kolarza tak bardzo mnie nie interesuje. Jednak stało się i jestem szczęśliwą posiadaczką 2 koszulek (firma Mimo). Do obu przekonały mnie kolory – nie wiem czy martwić się tym, że obie łączy kolor różowy.

Untitled design

 

Obie koszulki są na pewno bardzo dobrze widoczne, zdecydowane kolory i ciekawy design – zwłaszcza w przypadku koszulki z lewej strony. Poza tym są zrobione z miękkiego, miłego w dotyku materiału.

Czapeczka

Untitled design

W tym roku prawie każdy kolarz jeździ w czapeczce – takie odniosłam wrażenie. Upolowaliśmy w sklepie modele, które najbardziej przypadły nam do gustu. Marcina jest ta po lewej – podobno lepiej kask trzyma się głowy. Ja z tym, aby mój kask dobrze leżał na głowie nie miałam nigdy problemów, ale za to teraz mogę wejść np. do sklepu i nie martwić się, że wyglądam jak strach na wróble. Czapeczka zakrywa moje mokre od potu włosy, które dodatkowo są potargane przez kask. Więc w czapeczce wyglądam…stylowo!

A Was już dopadła moda i czapeczka stała się ważnym elementem stylówy?


Tagi: , ,



Ania
Ania
Od 2 lat dumna posiadaczka roweru szosowego. Sezon 2013 poświęciła na dopasowanie roweru, aby w 2014 roku startować w ramach Pucharu Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Rok 2015 to co raz dłuższe dystanse. Osiągnięcia 2014: pokonanie dystansu 336 km w 20 h i I miejsce w kategorii K2 w Pucharze Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Marzy, aby kiedyś przejechać 1008 km w 3 dni.




Previous Post

Warto być ignorantem?

Next Post

Monotonia tras koło domu



  • a buffy na łby to są poza modą? 😛

    • Krzy

      buffy nie mają daszka i nie są PRO 🙂


More Story

Warto być ignorantem?

Słyszeliście o Cliffie Youngu? Przebiegliście kiedyś więcej niż maraton? Więciej niż 100km? Dla Younga to nic. A nie jest...

20 May 2015