Monotonia tras koło domu

Blog / Motywacja / Trening / 29 maja 2015

Chyba każdy kolarz to zna. Pamięta układ dziur, zauważy nową, wie z jaką prędkością pokonać zakręt, wyczuje moment w którym należy zbliżać się do wewnętrznej linii, aby skręcić.

Ten sam wyjazd lub kilka tych samych wyjazdów. Nuda, monotonia, rutyna, bez sensu klepanie km i tracenie czasu na te same trasy. Te same.

Dopiero od niedawna mieszkam w okolicach Pruszkowa, wcześniej mieszkałam w Warszawie. Mimo wszystko uważałam się wtedy za szczęśliwą osobę, bo Gocław jest stosunkowo dobrze usytuwany i w miarę sprawnie można wyjechać poza miasto. Tak dobrze nie mają np. kolarze ze Śródmieścia.

Praktycznie były dwa kierunku: Wawer i dalej lub wzdłuż wału przeciwpowodziowego na lewym brzegu Wisły.

Kierunek Wawer miał w zasadzie trzy warianty: 1. wał miedzeszyński, 2. ulicę Patriotów, 3. ulicę Mrówczą. Odpowiednie żonglowanie trasami czasem ustrzegły przed klepaniem km. Kiedy przeprowadziłam się do Pruszkowa, to przez chwilę czułam świeżość miejsca i tras. Teraz są te same wyjazdy, te same trasy. Mieszkam dalej od centrum więcej wyjazd do nie kwestia 20-30 km, tylko dosłownie kilku, ale jednak zawsze jest po drodze Brwinów. Zawsze.

Jak sobie z tym poradzić?

  • nie ma na to sposobu, trzeba się do tego przyzwyczaić,
  • można podjeżdżać np. pociągiem najbardziej uciążliwy moment – zdarzało mi się jechać pociągiem do Skierniewic i stamtąd ruszać dalej
  • systematycznie zmieniać trasy, jeśli w poniedziałek było w stronę miejscowości A, we wtorek będzie pętla w stronę miejscowości B
  • zmieniać towarzystwo z którym się jeździ- nowe twarze, to nowe historie
  • zmieniać pory dnia
  • po prostu dużo podróżować
  • zabrać ze sobą aparat i robić sobie selfie
  • i zgodnie z obrazkiem, trzeba to chyba polubić

A jaki jest Wasz sposób na monotonię tych samych tras?

16686

 

znalezione w sieci🙂


Tagi:



Ania
Ania
Od 2 lat dumna posiadaczka roweru szosowego. Sezon 2013 poświęciła na dopasowanie roweru, aby w 2014 roku startować w ramach Pucharu Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Rok 2015 to co raz dłuższe dystanse. Osiągnięcia 2014: pokonanie dystansu 336 km w 20 h i I miejsce w kategorii K2 w Pucharze Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Marzy, aby kiedyś przejechać 1008 km w 3 dni.




Previous Post

Moja (ostatnia) kolarska stylówka

Next Post

Podsumowanie maja





You might also like


More Story

Moja (ostatnia) kolarska stylówka

Tak! Postanowiłam napisać o ciuchach - moich ostatnich zakupach. Ostatnio na Facebooku opublikowałam dwa zdjęcia:...

26 May 2015