Nad morzem

200-300 km / Blog / Maratony / Sport / 17 lipca 2014
Prawie robi różnicę. Plany, plany, plany, a rzeczywistość swoje. Bardzo nieudany start w Świnoujściu. Kolano nie dało rady. Do tej pory najsłabszy był lewy łokieć:P A tu taka niespodzianka. Teraz czekają mnie zmiany, zmiany, zmiany. Na razie pomysł jest na start w Klasku Kłodzkim – skupiam się na udziale w maratonach szosowych.

Start taki sobie, ale za to jaka niedziela nam się trafiła nad polskim morzem! Ho, ho, ho! Cudo! Kilka fotek dla dokumentacji:)

 


Tagi: ,



Ania
Ania
Od 2 lat dumna posiadaczka roweru szosowego. Sezon 2013 poświęciła na dopasowanie roweru, aby w 2014 roku startować w ramach Pucharu Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Rok 2015 to co raz dłuższe dystanse. Osiągnięcia 2014: pokonanie dystansu 336 km w 20 h i I miejsce w kategorii K2 w Pucharze Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Marzy, aby kiedyś przejechać 1008 km w 3 dni.




Previous Post

Rowerowy NeverLost – Locus Pro w akcji

Next Post

228 km w jeden dzień





You might also like


More Story

Rowerowy NeverLost – Locus Pro w akcji

W sumie to nie tylko rowerowy ale na innych zastosowaniach aplikacji Locus nie będę się tu skupiał. Zawsze marzył mi się...

30 June 2014