Nie samym rowerem kolarz żyje

Blog / Lifestyle / Motywacja / 23 lipca 2015

– A zajmuje się Pani jakimś sportem?
– Tak, jeżdżę na rowerze.
– A dużo?
I wtedy pomyślałam sobie: „Jak odpowiem, że 3-4 razy w tygodniu to będzie ok, ale przecież nie odda dystansu”, to powiem dystans… ale właściwie ile to ja przejeżdżam? W tym tygodniu miało być 500 km, a w końcu stanęło na 420 km.
– Tak ze 300 km – w końcu powiedziałam.
Mina ortopedy bezcenna.

Przyznam się, że jak na moje możliwości, to pocisnęłam w w tym tygodniu i zrobiłam faktycznie ponad 400 km w tydzień. Kiedy wmordewind trzymał nas w ryzach calutką drogę do Sandomierza odetchnęłam z ulgą, że następny weekend spędzam na konferencji, a jedyna aktywność sportową jaką będę podejmować w tym czasie będzie leżenie plackiem na plaży.

Zajęłam się dosyć trudniejszą dyscypliną kolarstwa, bo długimi dystansami. To nie jest ściganie się na dystansie 100 km, a jazda po 200, czy 300 km dziennie. Oczywiście to dystanse dla osoby początkującej. Bo boleśnie doświadczyłam tego, że nim zabiera się człowiek za dłuższe dystanse, organizm musi mieć już trochę wyjeżdżone. Albo po prostu uwierzyłam w to co mówią bardziej doświadczeni i starsi. Choć nie lubię gadki, że dla kobiet są to zbyt długie dystanse.

Trudno powiedzieć czy to jakieś zmęczenie materiału, bo w tym sezonie mam przejechane dopiero 3000 km, czy po prostu 200 km na jedną przejażdżkę to dużo. Czasem musi być daleko od szosy. W najbliższy weekend będzie za to blisko morza.


Tagi:



Ania
Ania
Od 2 lat dumna posiadaczka roweru szosowego. Sezon 2013 poświęciła na dopasowanie roweru, aby w 2014 roku startować w ramach Pucharu Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Rok 2015 to co raz dłuższe dystanse. Osiągnięcia 2014: pokonanie dystansu 336 km w 20 h i I miejsce w kategorii K2 w Pucharze Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Marzy, aby kiedyś przejechać 1008 km w 3 dni.




Previous Post

Do Sandomierza

Next Post

W upał na rowerze





You might also like

  • holanda

    jak ja bym chciała 100-200 dziennie !!!zazdroszczę , moja praca nie pozwala mi na jazdy codzienne ,mam do dyspozycji soboty lub niedziele -też nie wszystkie .Gratuluję dystansów i wytrwałości , pozdrawiam Jola 🙂

    • Dzięki! W tygodniu to nie jeżdżę tak dużo. Ale staram się ze 3 razy wsiąść na rower, co daje 100-120 km w tygodniu. Ale sporo faktycznie jeżdżę w weekend:) pozdrawiam


More Story

Do Sandomierza

Miało być 400 km w dwa dni, ale jest 330. Tez całkiem niezłe jak na to co działo sie podczas tych 2 dni. Wiatr Wmordewind...

21 July 2015