Ścieżki rowerowe

Blog / Lifestyle / 21 maja 2014
Od 1,5 roku jeżdżę na szosie. Nie rozwijam zawrotnych prędkości tak normalnie, ale nawet jak się nie staram, to jadę 20 km/h. W porównaniu z samochodem śmiesznie mało, ale w porównaniu z dzieckiem, które dopiero się uczy jazdy na rowerze, dramatycznie szybko.

Tak, bezpieczniej czuję się na drodze niż na ścieżce rowerowej, nawet jeśli samochody jadą 70-80 km/h. Kierowcy samochodów generalnie znają zasady ruchu drogowego. Raczej nie zjadą nagle na lewy pas, nie zatrzymają się niespodziewanie, bo wypadną im na drogę okulary przeciwsłoneczne. Nie wywrócą się. Wymienione sytuacje nie dotyczą wyłącznie dzieci na rowerach, dotyczą również dorosłych.

Nie chcę mieć na sumieniu nikogo, nie chcę sobie również zrobić krzywdy jadąc szosówką po ścieżce rowerowej. Wybieram drogę, ale tutaj trafiam na inny problem – kierowców. Bo w sytuacji kiedy jest ścieżka rowerowa, kierowcy zachowują się nie fair w stosunku do rowerzystów, którzy jeżdżą szybciej. Są rowerzyści i rowerzyści. Rowerzysta nie zawsze jedzie na rowerze miejskim, czasem na szosie czy ostrym kole. Jedzie szybko, naprawdę szybko. Czy ktoś chciałby aby kolarz który jedzie 30-35km/h jechał po ścieżce z jego kilkuletnim dzieckiem lub wnukiem?

Niech rodziny jeżdżą po bezpiecznych ścieżkach rowerowych odseparowanych od jezdni, ale kolarze mogliby jeździć po równej drodze, bo właśnie wybrali się na samotny trening.

Aktualizacja z 26.05.2014
W niedzielę przejeżdżałam przez miasto. Wyjechałam z jednej uliczki w drugą (na której była ścieżka rowerowa), aby za 50 m skręcić w następną. Pan kierowca uprzejmie mnie poinformował (M. już nie dostąpił zaszczytu), że jest ścieżka rowerowa… No była, tylko, że miejscowość przez którą przejeżdżaliśmy nie jest opleciona siecią ścieżek rowerowych i nie da się nie wyjechać na drogę…Możliwe, że mają właśnie tylko tą jedną? Ale pan kierowca wie lepiej, przecież nie mógł nas spokojnie wyprzedzić, kiedy naprzeciwko na drugim pasie nic nie jechało.


Tagi: ,



Ania
Ania
Od 2 lat dumna posiadaczka roweru szosowego. Sezon 2013 poświęciła na dopasowanie roweru, aby w 2014 roku startować w ramach Pucharu Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Rok 2015 to co raz dłuższe dystanse. Osiągnięcia 2014: pokonanie dystansu 336 km w 20 h i I miejsce w kategorii K2 w Pucharze Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Marzy, aby kiedyś przejechać 1008 km w 3 dni.




Previous Post

Dieta, zdrowe jedzenie, nawyki

Next Post

Veturilo i ja





You might also like


More Story

Dieta, zdrowe jedzenie, nawyki

Ostatnio coraz częściej moją uwagę przykuwają wszelkie teksty z poradami związanymi ze zdrowym odżywianiem. Jestem...

15 May 2014