Plany na 2015

Blog / Lifestyle / 20 lutego 2015

cyclingirl.pl

Podobno jak powiesz o swoich planach, będzie podobno łatwiej je zrealizować. Tylko, że ja ma odwrót. Jak powiem, to jest mała szansa na sukces. Dzisiaj jednak zaryzykuję i napiszę o moich planach w tym sezonie.

Marzec

Mocny początek. Zaczynamy od wyjazdu, a w tydzień mam zamiar wykręcić około 600 km. Uda się? Na pewno!

Do łask powróci Vasto, który do tej pory stanowił ciekawą dekorację salonu i zacznę dojeżdżać rowerem do pracy.

Dokończę kompletować ciuszki rowerowe.

Kwiecień

Szykują się 2 imprezy kolarskie, które mnie interesują. Pierwsza to brevet na dystansie 200 km (11.04.). Na ostatni weekend kwietnia zaplanowano inaugurację tegorocznej edycji Pucharu Maratonów Szosowych w Trzebnicy.  Czy wystartuję w brevecie i prologu – tutaj decyzja będzie ważyła się do końca. Nastawiam się jedna mocno na Trzebnicę, przekonam się w jakiej faktycznej formie jestem.

Maj

W tym roku wyjątkowo krótka majówka. Marzy mi się powrót na Chorwację. Dwa lata temu warunki były świetne. Mało ludzi, a już temperatury optymalne do jazdy. Maj – to również dwa maratony szosowe. Oba w województwie zachodniopomorskim i prawdopodobnie nie pojedziemy na oba.

Czerwiec

W tym miesiącu aż trzy maratony: Łask, Choszczno i Gorzów. W Łasku będę na pewno – w zeszłym roku było to moje pierwsze zetknięcie się z cyklem. Trasa była świetna, tak samo organizacja. Poza tym lokalizacja w miarę blisko domu. Jest jeszcze jedna impreza – Radlin. Wszystko zależy czy przełamię się i zacznę normalnie zjeżdżać i w jakiej formie będę. W zeszłym roku po starcie w Łasku przyszło załamanie i lipiec musiałam poświęcić na powrót do formy.

Lipiec i sierpień

Omijam szerokim łukiem Zieleniec, w efekcie pozostają mi dwie imprezy w cyklu. Czy pojadę? Zakładam, że odpoczniemy od cyklu i nastawimy się na start Marcina w Górach MRDP.

Wrzesień

Obowiązkowy Rewal i tajemniczy Łask. Druga impreza kolarska w cyklu w Łasku i zakończenie tegorocznej edycji.

Tak przedstawia się kalendarz startów w tym roku. Niektóre mogą wypaść, a za to pojawią się inne. Ciekawostką jest Tour de Warsaw. Możliwe, że Mazowsze będzie miało świetnie zorganizowaną imprezę kolarską.

Lista startów wygląda na długą. Jednak priorytetem jest przyjemność z jazdy, dlatego w sezonie 2015 będziemy dużo jeździć tak po prostu. Myślę, że właśnie z tego powodu plan na 2015 zrealizuję!

 






Ania
Ania
Od 2 lat dumna posiadaczka roweru szosowego. Sezon 2013 poświęciła na dopasowanie roweru, aby w 2014 roku startować w ramach Pucharu Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Rok 2015 to co raz dłuższe dystanse. Osiągnięcia 2014: pokonanie dystansu 336 km w 20 h i I miejsce w kategorii K2 w Pucharze Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Marzy, aby kiedyś przejechać 1008 km w 3 dni.




Previous Post

Finisher MRDP, czyli kawałek życia z kolarzem

Next Post

Samolotem po Polsce



  • Waldek (kiedyś z Pruszkowa)

    Świetne teksty! Trafiłem tu przypadkiem ale będę zaglądał regularnie!

    P.S.
    Nie planuj wyjazdu do Trzebiatowa, raczej do Trzebnicy.
    Ja planuję w piątek przyjechać do Trzebnicy z Gliwic rowerem, w sobotę maraton a w niedzielę powrót rowerem do domu.

    • To bym się nacięła:) Dzięki za sprostowanie – mam tendencję do przekręcania nazw własnych:P


More Story

Finisher MRDP, czyli kawałek życia z kolarzem

O tym jak się żyje z kolarzem długodystansowcem i jak to zmienia choć trochę postrzeganie świata. Jedziemy...

17 February 2015