Podsumowanie sierpnia

Blog / Lifestyle / Motywacja / 10 września 2015

Spotkało mnie całkiem niespodziewanie. Urlop od dłuższego czasu miałam zaplanowany na koniec sierpnia i tylko nawoływania znajomych na Facebooku, portali internetowych i telewizji przypominały mi, że koniec lata już bliski.

I tak właśnie o to w tych Włoszech, malowniczej Toskanii dopadło mnie kolarskie podsumowanie sierpnia.
Nie było długich dystansów jak w lipcu, ani rekordu liczby przejechanych kilometrów. Już trochę zaczęłam spijać śmietankę z wyjeżdżonych kilometrów z poprzednich miesięcy. W końcu.

Sierpień to tylko 2 ciekawe rowerowe przejazdy. Pierwszy to mega wyczerpujący trening z warszawskimi kolarzami.

doposta

Drugi to solo udział w maratonie szosowym w Nietążkowie. No strachu trochę było. Czy dam radę to mniej, ale nie będę ukrywać od strony technicznej polecam wyłącznie na Marcinie. On zapakuje rower do auta (ma jakiś zmyślny sposób), jak coś się stanie z rowerem to wie co i jak to naprawić (kilka pierwszych km jechałam z odpiętym przednim hamulcem, bo na starcie zapomniałam sprawdzić czy wszystko gra) i najważniejsze pozbiera mnie na mecie. A tutaj wielki świat i na to muszę sama ogarnąć trasę, rower, jedzenie, bidony. Masakra. Warto czasem zrobić coś samemu. Taka oto oryginalna mądrość życiowa.

I w końcu wyczekany urlop w Toskanii. O wyjeździe można przeczytać tutaj.

Marcin za to przejechał ponad 1100 km w górach. I nawet przygotował relację o tym —–> cyclingirl.pl/gory-mrdp

Sierpień to tylko 1069 km i aż 3935 m przewyższenia. Na rowerze spędziłam ponad 50h.

Jakie plany na wrzesień? Jesień to nie koniec sezonu kolarskiego, zwłaszcza gdy nie jeździ się na wyniki i starty, ale należę do ciepłolubnych i sucholubnych kolarzy i jak wykręcę 700-800 km w całym miesiącu uznam to za dobry wynik. Strava naliczyła, że w tym sezonie przejechałam 4,4 tys. km, czyli oby dobić do 5 tys.






Ania
Ania
Od 2 lat dumna posiadaczka roweru szosowego. Sezon 2013 poświęciła na dopasowanie roweru, aby w 2014 roku startować w ramach Pucharu Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Rok 2015 to co raz dłuższe dystanse. Osiągnięcia 2014: pokonanie dystansu 336 km w 20 h i I miejsce w kategorii K2 w Pucharze Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Marzy, aby kiedyś przejechać 1008 km w 3 dni.




Previous Post

Góry MRDP

Next Post

Jaka jest koszulka idealna?




More Story

Góry MRDP

Plan był prosty - pokonać polskie góry w mniej niż 3 dni. Z jednej strony to tylko 1100 km w poziomie, z drugiej ponad...

8 September 2015