Przerwa

Blog / 23 kwietnia 2015

To nie tak miało być. Zaczęło się niespodziewanie i od razu mocnym uderzeniem. Wysoka temperatura. Bilans: 3 tygodnie spędzone w domu. 3 kg mniej i mocny uszczerbek na zdrowiu.

I wszystko legło w gruzach: treningi, pierwsze dłuższe dystanse. Miało być inaczej niż w zeszłym roku. Dyscyplina, regularne treningi. Kwiecień miał być miesiącem, w którym miałam przejechać pierwszy 1000 km, jeździć regularnie rowerem do pracy, a teraz jak wsiądę na rower na początku maja, uznam to za największe rowerowe wydarzenie ostatnich miesięcy. Nie tak miało być.

Niewątpliwym plusem takiej choroby jest spadek wagi. I to o 3 kg. Przyznam się, że jak już mogłam normalnie myśleć – patrz temperatura spadła – to pomyślałam sobie, że nie dość, że stracę dni na chorowanie, a potem nabieranie sił, to jeszcze przybędą niepotrzebne kg. Ale tutaj miła niespodzianka! Jadłam regularnie, dużo warzyw, owoców, soki własnoręcznie wyciskane, shake, sałatki. W sumie to choroba nie powinna być żadnym usprawiedliwieniem, ale w pracy czasem trudno poświęcić pół godziny na przygotowanie sobie zdrowej sałatki. Oczekuję, że trzy tygodnie w domu były na tyle mocnym wydarzeniem w moim życiu, że wypracowane nawyki utrzymają się.

W tym tygodniu powrót do pracy, sprawdzian na ile choroba osłabiła organizm. Odpoczynek – to najważniejsze słowo ostatnich i kolejnych dni.

zdjęcie z www.gratisography.com






Ania
Ania
Od 2 lat dumna posiadaczka roweru szosowego. Sezon 2013 poświęciła na dopasowanie roweru, aby w 2014 roku startować w ramach Pucharu Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Rok 2015 to co raz dłuższe dystanse. Osiągnięcia 2014: pokonanie dystansu 336 km w 20 h i I miejsce w kategorii K2 w Pucharze Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Marzy, aby kiedyś przejechać 1008 km w 3 dni.




Previous Post

Mazowieckie i mazurskie szosy

Next Post

Mio Cyclo - nowa linia komputerów rowerowych




More Story

Mazowieckie i mazurskie szosy

Na szosach Mazowsza i Mazur spędziłem w ostatni weekend 18 godzin. Przejechałem w tym czasie 460km, a żeby się nie nudzić...

21 April 2015