Samolotem po Polsce

Blog / Podróże / 25 lutego 2015

Wymagało to sporej mentalnej pracy z mojej strony. Samochodem, pociągiem, nawet rowerem! Ale żeby samolotem?

Marcin rzucił krótkie „Lecimy!”, a ja zgodziłam się. I tak polecieliśmy samolotem do Wrocławia. Nie jeździliśmy tam rowerami, poszliśmy jedynie na  siłownię, aby nie wypaść z rytmu.

Trafiliśmy na najcieplejszy lutowy dzień ever. Zwiedziliśmy standardowo Panoramę Racławicką, połaziliśmy po rynku i obejrzeliśmy Kolejkowo (tutaj będzie najwięcej fotek).

W drodze do nieczynnego już Dworca Świebodzkiego usłyszeliśmy rozmowę dwóch mocno dojrzałych pań. Panie były mocno negatywnie nastawione do władz miasta i obwiniały ich o brud w mieście, nie krępowały się, że cały tramwaj ich słucha i pięknie uzupełniały się w negatywnych komentarzach dotyczących rzeczywistości.

Czy miały rację? Poza rynkiem budynki były dosyć szare i ja nie wiem za co ludzie krytykują Warszawę.

cyclingirl.pl

cyclingirl.pl

cyclingirl.pl

 

cyclingirl.pl

cyclingirl.pl

cyclingirl.pl

cyclingirl.pl

cyclingirl.pl


Tagi:



Ania
Ania
Od 2 lat dumna posiadaczka roweru szosowego. Sezon 2013 poświęciła na dopasowanie roweru, aby w 2014 roku startować w ramach Pucharu Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Rok 2015 to co raz dłuższe dystanse. Osiągnięcia 2014: pokonanie dystansu 336 km w 20 h i I miejsce w kategorii K2 w Pucharze Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Marzy, aby kiedyś przejechać 1008 km w 3 dni.




Previous Post

Plany na 2015

Next Post

8 rzeczy, które zmieniły moje rowerowe/kolarskie życie





You might also like


More Story

Plany na 2015

Podobno jak powiesz o swoich planach, będzie podobno łatwiej je zrealizować. Tylko, że ja ma odwrót. Jak powiem,...

20 February 2015