Solo, czyli maraton szosowy w Nietążkowie

100-200 km / Blog / Maratony / Relacja / Sport / 29 sierpnia 2015

To był sprawdzian. Denerwowałam się startem bardziej niż zwykle. Jechałam po raz pierwszy solo tak długi dystans. Do tej pory praktycznie nigdy nie zdarzyło się, abym wyszła na szosę samotnie. Takich tras 20-30 km wokół domu nie liczę. Zawsze albo z Marcinem, ze znajomymi, lub na zorganizowanych treningach. Kompletnie sama na trasie pierwszy raz.
Plan
Na ogół wybieram najdłuższy dystans na tego typu imprezach. Organizatorzy jednak zaszaleli i dystans jednej pętli wyniósł 86 km! Czyli jadący dystans GIGA mieli do pokonania zwyczajowo 3xpętla, więc 258 km. Uznałam, że będzie ciężko i jak na samotne pokonanie trasy wybiorę jednak dystans MEGA- 172 km. To chyba i tak dużo?
Plan był taki, aby pokonać 172 km ze średnią 25 km/h. W sumie miałam jechać 7h, w efekcie skończyło się na 7h33’ – razem z postojami. 3 razy myliłam drogę i raz miałam przystanek na toaletę, 3 razy stanęłam na bufecie – mamy moje nadprogramowe pół godziny.
Dyscyplina
Jechałam bez licznika. Tak ostatnio jeżdżę. Martwiłam się, że nie wyczuję prędkości i będę jechać za wolno. Więc uznałam, że zawsze muszę jechać mocno. Od samego początku. Jechałam pewnie w granicach 25-30 km/h. Spotkałam na trasie jednego kolarza, który już troszkę opadał z sił albo nie miał motywacji do jazdy. Przejechaliśmy kawałek trasy razem na pierwszej pętli. Potem spotkaliśmy po raz drugi się na drugiej pętli. Tutaj on zwalniał, po czym nagle przyspieszał. Nierówno jechał, ale jak siadł mi na koło to jakoś poszło. Na podjeździe przed metą wyprzedził mnie i tyle go widziałam…

1
Trasa
Musi być trochę o trasie. Okolice Nietążkowa są po prostu świetne! Mają tutaj jakby większy traktory, większe gospodarstwa. I te domy i stodoły z czerwonej cegły. Jednak widać różnicę pomiędzy wsią na Mazowszu a w Wielkopolsce. Wyjątkowo sporo zakrętów na trasie wyznaczyli nam organizatorzy, na początku było sporo kluczenia, ale na pewno nie było nudno. Lubię takie klimaty wiejskie. Choć i tak nie przebije nimi pana rolnika który rozwoził nawóz, czy rzucał gównem po polu. Akurat zobaczyłam go na 140 km trasy i miałam z tego niezłą polewkę – nie wiem czemu – chyba to przez zmęczenie.

2
To był pierwszy maraton organizowany w Nietążkowie i mam nadzieję, że nie ostatni.
https://www.strava.com/activities/374776670

trasa_maraton






Ania
Ania
Od 2 lat dumna posiadaczka roweru szosowego. Sezon 2013 poświęciła na dopasowanie roweru, aby w 2014 roku startować w ramach Pucharu Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Rok 2015 to co raz dłuższe dystanse. Osiągnięcia 2014: pokonanie dystansu 336 km w 20 h i I miejsce w kategorii K2 w Pucharze Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Marzy, aby kiedyś przejechać 1008 km w 3 dni.




Previous Post

Lemondka - po co to komu?

Next Post

Toskania z rowerem



  • Magdalena N.

    Podziwiam , dla mnie 179 km to dużo 🙂

    • Sporo, zwłaszcza solo:) ale jaka satysfakcja!

      • Felicity

        Ja ostatnio po 179 z Krakowa do Sandomierza mialam straszny niedosyt…wiec jeszcze prawie stoweczke i kazdy km mi sprawil niesamowita radosc. A moj rekord solo to 365 z Krakowa do Warszawy. Taka nieplanowana nocna przejazdzka….niestety na 200km i wzwyz przejazdzki mam malo okazji, bo nastepny musi byc dniem wolnym…a praca taka, ze 2dni pod rzad nieczeste..

        • Tak, lepiej po długim dystansie następnego dnia odpocząć. Ja akurat mam pracę biurową, więc nie ma to jak odpoczynek w poniedziałek w biurze:)


More Story

Lemondka - po co to komu?

Co to właściwie jest lemondka i dlaczego tak się nazywa?  Lemondka, czyli nakładka czasowa, jest elementem mocowanym...

17 August 2015