Spinning, czyli 9 powodów dla których warto

Blog / Sport / Trening / 7 listopada 2014

Dla mnie tegoroczny sezon rowerowy zakończył się. Przyszła pora na odpoczynek, ale również na przygotowania do kolejnego sezonu. Okres zimy i wczesnej wiosny spędzam trenując na rowerze stacjonarnym.

Od 2008 roku regularnie chodziłam na aerobik – TBC, ABT, Fat burning, płaski brzuch i inne podobne zajęcia nie kryły przede mną tajemnic. Chodziłam na 2-3 zajęcia z rzędu, ale było mi wciąż mało.  Potem trafiłam na spinning, a same zajęcia okazały się zbawienne na wkradającą się nudę. Uznałam, że warto poprawić formę przed kolejnym sezonem rowerowym. Wtedy jeszcze szykowałam się do zwykłych dystansów, czyli wycieczek tak na ok. 80-90 km. Marcin wtedy zimą kręcił km w domu na trenażerze.  Od 2013 roku regularnie chodzę już na zajęcia.

Na spinning chodzę wyłącznie w sezonie zimowym lub jeszcze wiosną, gdy mocno pada i nie chcę tracić treningu. Ostatnio w sierpniu, gdy poszłam po kilkumiesięcznej przerwie, zmęczyłam się. Długi dystans na rowerze daje w kość, ale spinning to zupełnie inne ćwiczenia. Są świetnym uzupełnieniem treningu zwłaszcza zimą.

Wybierając się na spinning warto skorzystać z usług tych większych, renomowanych klubów. To tam będziemy mogli wybierać rodzaj treningu (od tych nastawionych na odchudzanie, po typowo kolarskie – do których zachęcam). Ważne, jest aby nie jechać na maksa na treningach w okresie jesiennym i wczesnozimowym, bo wtedy należy kręcić spokojnie, z niską intensywnością.

Dlaczego warto?

1. palimy tłuszczyk

2. budujemy formę

3. nie mamy trenażera w domu – oszczędność miejsca i cisza;

4. możemy posłuchać fajnej, dynamicznej muzyki;

5. spotykamy się z ludźmi;

6. trenujemy pod okiem instruktora, który pomoże odpowiednio ustawić rower, a i zadba o odpowiednią pozycję na rowerze.

7. nie obciążamy stawów, np. tak jak bieganie;

8. możemy trenować niezależnie od warunków pogodowych;

9. możemy polansować się w stroju kolarza

To co spotykamy się na treningu?


Tagi: ,



Ania
Ania
Od 2 lat dumna posiadaczka roweru szosowego. Sezon 2013 poświęciła na dopasowanie roweru, aby w 2014 roku startować w ramach Pucharu Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Rok 2015 to co raz dłuższe dystanse. Osiągnięcia 2014: pokonanie dystansu 336 km w 20 h i I miejsce w kategorii K2 w Pucharze Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Marzy, aby kiedyś przejechać 1008 km w 3 dni.




Previous Post

Stretching

Next Post

Czechy - lipiec 2011





You might also like


More Story

Stretching

Panie i panowie: rozciąganie ważnym elementem treningu jest! Pamiętajmy o tym, bo za często zaniedbujemy ćwiczenie...

4 November 2014