Spływ kajakowy – o czym warto pamiętać

Blog / Lifestyle / Motywacja / Podróże / porady / Relacja / Wycieczka / 12 sierpnia 2015

W ostatni upalny weekend zamieniliśmy dwa nasze rowery na 1 kajak. Choć jeszcze nie jeździliśmy tandemem, to już taki jakby tak pływaliśmy.

Już od kilku tygodni nasz znajomy planował dwudniowy wypad na kajaki. Ustalany był skład osobowy, liczba namiotów i miejsc dla wszystkich zainteresowanych. W piątek po południu nastąpił mały zwrot akcji, bo zamiast spływać Liwcem, płynęliśmy po Pilicy. Upały dały we znaki się rzekom i wypożyczający kajaki sam zareagował i odradził nam płynięcie Liwcem. Grupa zmobilizowała się i wylądowaliśmy w innym miejscu, ale wciąż w tym samym towarzystwie.

O czym warto pamiętać na spływie?
Wybierzmy rzekę, która jest w miarę bezpieczna. Również pamiętajmy, że nawet rzeka taka jak Świder ma trudne fragmenty. Najważniejsze jest nasze bezpieczeństwo i innych korzystających z rzeki.

Zabezpieczenie przed wodą
Pewnie nikt nie lubi wyciągać mokrych rzeczy z plecaka. Na kajaku mamy więcej możliwości, aby nasze rzeczy zmokły. Oprócz deszczu, może nalać się woda do środku np. od przechyłu czy zdecydowanego wsiadania do kajaku np. z mielizny na której akurat utknęliśmy. Wywrócenie kajaku w dwuosobowym kajaku jest praktycznie niemożliwe (o ile nie wykonuje się jakiś naprawdę głupich manewrów typu wstawanie itd.). Ale wody już trochę nalało się i co teraz? Nasze rzeczy spokojnie sobie absorbują wodę. Co zrobić? Najlepiej to wszystko zapakować do wodoodpornego worka. Ale wiadomo…ostatnio na spływie byłam 6 lat temu, więc nie jest to sport w który będę inwestować. Plastikowe torebki i torebeczki, wszystko popakowane i najlepiej zabezpieczone taśmą. Pakowałam prawie każdą rzecz w dwie torby. Zwłaszcza kluczowe rzeczy takie jak śpiwór i karimata.
Nie zabierajmy ze sobą mega dużo elektroniki. My wzięliśmy go pro, które wiadomo, że w takich warunkach sprawdza się idealnie, taki aparacik cyfrowy, który ma już swoje lata więc jakby mu się coś bardzo stało to nie będziemy po nim płakać. No i telefony (ja swój cały czas trzymałam w torebce foliowej). Nocowaliśmy na dziko, a skoro jeszcze kontaktów nie wymyślili w drzewach, to jeszcze do bagażu dorzuciłam power bank.

Co warto zabrać ze sobą?

  • jak najmniej elektronicznych urządzeń – dwuosobowe kajaki są stabilne, ale warto dmuchać na zimne;
  • obuwie, po którym bez obaw możemy chodzić po dnie rzeki (czasem będziemy musieli wysiąść, aby go przenieść, czy przepchnąć) – najlepiej takie, które również szybko schnie;
  • kostium kąpielowy;
  • krem do opalania, im wyższy filtr tym lepiej;
  • czapkę, kapelusz, chustę, cokolwiek co osłoni głowę przez słońcem (jeśli jest ciepło);
  • okulary przeciwsłoneczne;
  • jeśli nocujemy pod namiotem: namiot, śpiwór, karimata (polecam maty samopompujące);
  • apteczkę z najpotrzebniejszymi lekami (przeciwbólowe, wapno itd.);
  • czołówka/latarka;
  • papier toaletowy, ew. coś co pomoże nam wykopać dołek gdy nie tylko zebrało nam się na sikanie;
  • dobry humor:)





Ania
Ania
Od 2 lat dumna posiadaczka roweru szosowego. Sezon 2013 poświęciła na dopasowanie roweru, aby w 2014 roku startować w ramach Pucharu Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Rok 2015 to co raz dłuższe dystanse. Osiągnięcia 2014: pokonanie dystansu 336 km w 20 h i I miejsce w kategorii K2 w Pucharze Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Marzy, aby kiedyś przejechać 1008 km w 3 dni.




Previous Post

Rowerowe sceny w filmach / cyclinki #3

Next Post

Peleton survival



  • Kasia Mamut

    Dobre rady zawsze w cenie. Ale od siebie polecam tez wziac jakas ksiazke, mozna sie po prostu rozsiasc i w pieknym, otoczeniu czytac


More Story

Rowerowe sceny w filmach / cyclinki #3

Kolarstwo nie jest jedyną pasją w moim życiu. Sporo czasu spędzam oglądając filmy i seriale. Głównie produkcje amerykańskie. Nic...

9 August 2015