Torba kurierska dla dziewczyny – test

Blog / Sprzęt / 8 października 2014

cyclingirl.pl

Klasyczne podejście do tematu – Marcin szukał dla siebie torby, więc znalazł dla mnie. Cena była atrakcyjna jak na torbę kurierską, bo 80 zł. Jeszcze miałam kilka okazji, aby pojeździć z nią do pracy, więc krótko czy warto było kupować.

Wygląd

Producent zadbał, aby torba trafiła w gust kobiet – przynajmniej nie jest różowa. Turkusowy kolor, niewielki rozmiar, staranne wykonanie, miła w dotyku. Torba jest trochę sztywna, ale mimo wszystko zdecydowany plus u mnie.

Jakość

Wygląda na solidnie wykonaną. Materiał trochę zbyt sztywny, ale na razie nic się nie pruje. Kilka przegródek, pasek zabezpieczający od przemieszczenia się laptopa. Materiał wodoodporny – tego jeszcze nie miałam okazji testować i mam nadzieję, że w najbliższym czasie nie będę musiała. Zobaczę jak pojeżdżę z nią dłużej, czy wytrzyma.

Funkcjonalność

Do tej pory woziłam wszystko w torbie podsiodłowej. Trafiało tam: jedzenie, buty na zmianę, ubranie i wszelkie potrzebne drobiazgi. Również u-lock. Rano nie było łatwo się zapakować, bo torba jest dosyć wąska. Zapakowanie torby kurierskiej okazało się dużo łatwiejsze. Kilka funkcjonalnych przegródek, boczna kieszonka na klucze, szybko dostęp do najpotrzebniejszych rzeczy (np. telefonu). Duża zmiana na plus. Jest jednak dosyć mała i sztywna, więc odstaje na plecach. Poza tym mam wszystkie paski ściągnięte maksymalnie, co nie poprawia komfortu jazdy. Skoro torba skierowana jest do kobiet, to ja nie wiem jaką kobietą trzeba być, aby nie mieć ściągniętych na maksa wszystkich sznurków…

Dla mnie ciekawy gadżet – kolejna próba rozwiązania sytuacji, gdy w przewożeniu rzeczy do pracy chcę uniknąć korzystania z plecaka.

 

 


Tagi:



Ania
Ania
Od 2 lat dumna posiadaczka roweru szosowego. Sezon 2013 poświęciła na dopasowanie roweru, aby w 2014 roku startować w ramach Pucharu Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Rok 2015 to co raz dłuższe dystanse. Osiągnięcia 2014: pokonanie dystansu 336 km w 20 h i I miejsce w kategorii K2 w Pucharze Polski w Rowerowych Maratonach Szosowych. Marzy, aby kiedyś przejechać 1008 km w 3 dni.




Previous Post

Spacer po Puszczy Kampinoskiej - sezon rozpoczęty

Next Post

(Pod)warszawska jesień




More Story

Spacer po Puszczy Kampinoskiej - sezon rozpoczęty

W końcu udało nam się wybrać do Puszczy - w której jeszcze kilka lat temu potrafiliśmy jeździć do weekend. Ostatnio...

6 October 2014